– Cieszę się, że już wróciliśmy. Ten okres szybko minął i teraz jesteśmy tutaj skupieni i gotowi na nowe wyzwania w tym sezonie – mówi Jan Hadrava, kapitan Energa Indykpolu AZS Olsztyn.
Przygotowania do sezonu 2026/2027 rozpoczęły się w miniony poniedziałek. W najbliższych tygodniach olsztynianie będą pracować nad formą fizyczną, zgraniem zespołu oraz realizacją założeń trenera Daniela Plińskiego. Pierwsze mecze sparingowe zaplanowano na połowę września, natomiast sezon ligowy rozpocznie się w połowie października.
W rozmowie z Janem Hadravą podsumowujemy jego wakacje, podczas których Czech nie tylko odpoczywał, ale również występował w turniejach siatkówki plażowej. Kapitan Zielonej Armii opowiada także o pierwszych treningach, planie Daniela Plińskiego oraz atmosferze w zespole. Przeczytajcie rozmowę z Jankiem!
Mateusz Lewandowski: Janek – wakacje już za nami, czas rozpocząć przygotowania do nowego sezonu. Jak je spędziłeś? Udało Ci się odpocząć psychicznie od siatkówki?
Jan Hadrava: – Z całą pewnością, bo cztery miesiące bez treningów to długi okres. Przez pierwsze trzy tygodnie generalnie odpoczywałem. Później wróciłem do pewnego rytmu na siłowni i zacząłem grać w siatkówkę plażową. Grałem w turniejach na plaży przed rozpoczęciem przygotowań.. Ten okres szybko minął i teraz jesteśmy tutaj skupieni i gotowi na nowe wyzwania w tym sezonie. Cieszę się, że już wróciliśmy
Wspomniałeś o siatkówce plażowej. Latem można było Cię zobaczyć między innymi podczas turnieju w Rzeszowie, gdzie zająłeś trzecie miejsce. Na ile plażówka jest dla Ciebie sposobem na podtrzymanie formy przed sezonem halowym?
– Co roku latem uprawiam siatkówkę plażową, żeby utrzymać formę i dobrze przygotować się do kolejnego sezonu. Mam nadzieję, że to się udało i zobaczymy, jak będzie wyglądało to później podczas przygotowań. Z drugiej strony, kiedy jadę na turniej, zawsze chcę wygrywać.
Niedawno w Starych Jabłonkach odbyły się Mistrzostwa Europy w siatkówce plażowej. Gdyby Wasz okres przygotowawczy rozpoczął się tydzień czy dwa później, skusiłbyś się na walkę o przepustkę na mistrzostwa Europy?
– Na pewno nie. To już nie jest ten czas czy ten okres, żeby walczyć o takie cele. Zostawiam to młodym, perspektywicznym zawodnikom, którzy uprawiają ten sport przez cały rok. Ja traktuję plażówkę tylko jako sposób na dobre przygotowanie się do sezonu, bez dużych celów.
W poniedziałek rozpoczęliście przygotowania do nowego sezonu. Pierwsze treningi już za Wami. Jak czujesz się po powrocie do hali?
– Myślę, że od razu wróciliśmy na dobry poziom. Mam nadzieję, że będzie coraz lepsza intensywność i jakość treningów. Z drugiej strony nie możemy się już doczekać, aż drużyna będzie w komplecie.
Trener Daniel Pliński przedstawił Wam już swój plan i swoją filozofię gry. Czy na tym etapie widzisz już różnice w porównaniu z tym, co było w poprzednim sezonie?
– Trener już przekazał nam pewne założenia i powiedział, czego oczekuje. Zobaczymy później na treningach w szóstkach, jak to będzie działało. Jedna rzecz jest na papierze, a druga – jak będzie to wyglądało w sytuacjach treningowych czy meczowych i jak trener będzie nas poprawiał. Na razie nie mieliśmy jeszcze czasu i okazji, aby to ocenić
Do zespołu dołączył Karol Urbanowicz. Jak wygląda jego aklimatyzacja? Szybko odnalazł się w nowej drużynie?
– Na pewno. Myślę, że przez to, że większość zawodników zna już ten klimat i została w tym zespole, jest mu łatwiej. Będzie dla niego lepiej, że ma wokół siebie trzynastu ludzi, którzy są w stanie pomóc mu w razie jakichkolwiek pytań czy problemów.
Czy fakt, że większość zespołu pozostała w Olsztynie i dobrze się znacie, może być Waszym atutem w tym sezonie?
– Tak i nie. Zawsze może to działać w dwie strony. Z jednej strony już się znamy i wiemy, czego możemy się po sobie spodziewać. Z drugiej strony przeciwnik będzie miał nas łatwiej do odczytania. Trudno to naprawdę ocenić. Tak jak zawsze mówiłem – dopiero wyniki pokażą.
Kup bilet