Siatkarze Energa Indykpolu AZS Olsztyn doznali drugiej porażki w nowym sezonie TauronLigi. Ekipa prowadzona przez Daniela Plińskiego, musiała uznać wyższość ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, przegrywając przed własną publicznością 0:3. Statuetkę MVP otrzymał Remigiusz Kapica.
Siatkarze Energa Indykpolu AZS Olsztyn w minionym tygodniu odnieśli pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie TauronLigi. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego, pokonali przed własną publicznością ekipę NEONET Norwid Częstochowa 3:0. Szansą na kolejne zwycięstwo było domowe starcie z ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – drużyną, która nie zaznała jeszcze smaku zwycięstwa.
– Początek nie jest dla nich zbyt udany, ale oglądałem fragmenty meczu z Aluron CMC Wartą Zawierciem i naprawdę pokazali się z bardzo dobrej strony. Mimo porażki, widać było ich wolę walki i to, że mają odpowiednie umiejętności. My natomiast chcemy wygrać to spotkanie i na pewno nie będzie łatwo przeciwko nam zagrać – mówił przed meczem Karol Urbanowicz, środkowy Energa Indykpolu AZS, który w minionym sezonie bronił barw… ZAKSY.
Choć do meczowego składu powrócił Janek Hadrava, to trener Daniel Pliński nie dokonał żadnych zmian w wyjściowej „siódemce”. Czwartkowe starcie rozpoczęli: Kozub, Urbanowicz, Cieślik, Karlitzek, Halaba, Szwarc i Hawryluk (libero).
Początek pierwszej partii to walka punkt za punkt. Na ataki Halaby, goście odpowiadali uderzeniami Kapicy. Z każdą kolejną akcją, to kędzierzynianie przejmowali inicjatywę na parkiecie. Siatkarze ZAKSY dobrze zagrywali, sprawiając problemy swoim rywalom w przyjęciu. Olsztynianie popełniali także błędy w ataku – po jednym z nich, ich strata wynosiła już sześć „oczek” (11:17). Mimo zmian dokonany przez Daniela Plińskiego (wprowadzenie m.in. Hadravy czy Sławińskiego), gospodarzenie nie byli w stanie odrobić strat – ZAKSA wygrała 25:17.
Podrażnieni olsztynianie od początku drugiej partii ruszyli do ataku – po udanej zagrywce Cieślika, prowadzili 2:0. To było jednak na tyle dobrej gry akademików z Kortowa. Przyjezdni ponownie wrzucili wyższy bieg w polu serwisowym, odrabiając straty z nawiązką. Ponadto z powodu kontuzji, boisko musiał opuścić Karol Urbanowicz – w jego miejsce wszedł Majchrzak. Gdy udaną zagrywką popisał się Pujol, ZAKSA prowadziła 13:8. Choć w końcówce akademicy z Kortowa starali się odrabiać straty (m.in. ataki środkowych), to set ponownie zakończył się wygraną przyjezdnych – 25:20.
Sygnał do ataku w trzeciej odsłonie dał Karol Borkowski. Po jego asie, olsztynianie prowadzili już 4:0. Chwilę później, gdy przechodzącą wykorzystał Karlitzek był 6:1. Kędzierzynianie jednak tanio skóry nie sprzedali i cierpliwie odrabiali stratę. Ponownie mocne zagrywki słał Kapica, a kolejne punkt na siatce dołożył Szymura (jego blok pozwolił wyjść gościom na prowadzenie 17:16). Choć do końca seta obserwowaliśmy walkę punkt za punkt, to górą byli siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy wygrali 25:23, a całe spotkanie 3:0. Statuetkę MVP otrzymał Remigiusz Kapica.
Siatkarze Energa Indykpolu AZS Olsztyn w kolejnym spotkaniu zmierzą się na wyjeździe z Aluron CMC Wartą Zawiercie (środa, 4.11, godz. 17:30). Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur powróci do Hali Urania w poniedziałek, 9.11, w starciu z Bogdanką LUK Lublin (godz. 17:30). Bilety wkrótce na bilety.energaindykpolazs.pl.
Partner meczu – 
Wyniki
| Drużyna | 1 | 2 | 3 | WS |
|---|---|---|---|---|
| Energa Indykpol AZS | 17 | 20 | 23 | 0 |
| ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 25 | 25 | 25 | 3 |
Kup bilet