Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn udanie zrehabilitowali się za ostatnią porażkę i pokonali we własnej Hali Stal Nysę 3:1. Statuetkę MVP odebrał Damian Schulz!
Trener Daniel Castellani dokonał jednej zmiany w wyjściowym składzie – zamiast Javiera Concepciona, na boisku zobaczyliśmy Mateusza Porębę. Na boisku od pierwszej akcji zameldowali się również – Przemek Stępień na rozegraniu, Dima Teryomenko na środku, Wojtek Żaliński i Ruben Schott na przyjęciu, Damian Schulz na ataku i Jędrzej Gruszczyński na libero.
Po wyrównanych pierwszych minutach stopniowo akademicy zaczęli budować swoją przewagę. Dobrze funkcjonował blok i atak. Olsztynianie poprawili się także w serwisie, czego efektem było kilka asów. Pierwszą partię wygrali zdecydowanie 25:19. W drugiej także mieli przewagę. Prowadzili różnicą 3-4 punktów, ale w końcówce goście odrobili straty i niebezpiecznie zbliżyli się do remisu. Wtedy jednak ponownie Indykpol przejął inicjatywę i zbliżył się do zwycięstwa w całym spotkaniu (25:22).
W trzecim secie obraz gry zmienił się jednak na korzyść beniaminka PlusLigi. Drużyna z Nysy doszła do głosu, budowała swoją przewagę. Bardzo dobrze prezentował się zwłaszcza Wassim Ben Tara – najskuteczniejszy w ekipie gości. Stal wygrała 25:20 i chciała jeszcze odwrócić losy spotkania. Na szczęście w czwartej i ostatniej partii, akademicy uporządkowali swoją grę. Już na początku prowadzili 5:1 i nie oddali prowadzenia. Skuteczne ataki Damiana Schulza, solidna gra Mateusza Poręby i Wojtka Żalińskiego pozwoliły wygrać seta 25:20 i cały mecz 3:1. Sporo dało także wejście na parkiet Robberta Andringi, który pomógł drużynie serwisem (dwa asy), dobrym przyjęciem i zachowaniem w ataku.
Aby zapewnić najlepszą jakość świadczonych usług, ta strona korzysta z tzw. ciasteczek. Pozostając na niej, zgadzasz się na ich przetwarzanie i nie masz nic przeciwko.