„Szkoda drugiego seta”


– Szkoda drugiego seta. Była szansa prowadzić 2:0, ale trzeba pamiętać, że my odwróciliśmy losy pierwszej partii. Taka jest liga, chwila nieuwagi i można stracić seta, a co za tym idzie przegrać mecz za trzy punkty. Jestem zadowolony z zespołu, z tego jak walczył. Mieliśmy problemy w ataku, ale determinacja, aby dotknąć jak najwięcej piłek w obronie pomogła nam funkcjonować w tym spotkaniu – powiedział Daniel Pliński po piątkowej porażce w Warszawie.

Siatkarze Energa Indykpolu AZS Olsztyn rozpoczęli nowy sezon TauronLigi od wyjazdowej porażki z PGE Projektem Warszawa 1:3. Po pierwszym secie, wygranym przez akademików z Kortowa 29:27, w kolejnych trzech górą byli siatkarze ze stolicy – 25:23, 25:17 i 25:16. Patrząc w pomeczowe statystyki, zobaczymy przewagę warszawian. Gospodarze dokładniej przyjmowali (35% pozytywnego przyjęcia przy 27% pozytywnego przyjęcia rywali), byli skuteczniejsi w ataku (48% skuteczności przy 40% skuteczności olsztynian) oraz zdobyli więcej punków blokiem (12:7). Obie ekipy oddały 11 skutecznych zagrywek. Najwięcej „oczek” dla PGE Projektu zdobył Bartosz Bednorz (15),a dla Energa Indykpolu AZS – Paweł Halaba (13).

– Szkoda drugiego seta. Była szansa prowadzić 2:0, ale trzeba pamiętać, że my odwróciliśmy losy pierwszej partii. Taka jest liga, chwila nieuwagi i można stracić seta, a co za tym idzie przegrać mecz za trzy punkty. Jestem zadowolony z zespołu, z tego jak walczył. Mieliśmy problemy w ataku, ale determinacja, aby dotknąć jak najwięcej piłek w obronie pomogła nam funkcjonować w tym spotkaniu – powiedział Daniel Pliński na antenie Radia UWM FM.

Posłuchaj całej rozmowy: