„Za pierwsze dwa sety możemy mieć pretensje do siebie”


– Wychodzimy na mecz, żeby wygrać, i w trzecim secie było widać, że walczyliśmy do końca. Za pierwsze dwa sety możemy mieć do siebie pretensje, ale trzeba uczciwie przyznać, że ZAKSA była lepsza i zasłużenie wygrała – powiedział Łukasz Kozub na antenie Radia UWM FM, po czwartkowej porażce w Uranii.

Siatkarze Energa Indykpolu AZS Olsztyn doznali drugiej porażki w nowym sezonie TauronLigi. Ekipa prowadzona przez Daniela Plińskiego, musiała uznać wyższość ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, ulegając przed własną publicznością 0:3. Pierwsze dwa sety w pełni należały do ekipy z Kędzierzyna-Koźla. Akademicy z Kortowa mogą żałować najbardziej trzeciej partii, w której mieli kilkupunktową przewagę, lecz „nie dowieźli” jej do samego końca. Statuetkę MVP otrzymał Remigiusz Kapica.

Patrząc w pomeczowe statystyki, zobaczymy przewagę olsztynian w przyjęciu (44% pozytywnego przyjęcia przy 25% pozytywnego przyjęcia gości), w bloku (8:7) oraz w polu serwisowym (5:3). Kędzierzynianie natomiast byli tego dnia skuteczniejsi w ataku (56% skuteczności przy 45% skuteczności olsztynian). Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Moritz Karlitzek (14), a dla gości – Remigiusz Kapica (24).

– Wychodzimy na mecz, żeby wygrać, i w trzecim secie było widać, że walczyliśmy do końca. Za pierwsze dwa sety możemy mieć do siebie pretensje, ale trzeba uczciwie przyznać, że ZAKSA była lepsza i zasłużenie wygrała – powiedział Łukasz Kozub na antenie Radia UWM FM, po czwartkowej porażce w Uranii.

Posłuchaj całej rozmowy: