Pierwszy trener Daniel Pliński

Narodowośćpol Polska
Obecna drużynaEnerga Indykpol AZS
StanowiskoPierwszy trener

Daniel Pliński zostaje w Olsztynie, zostaje w stolicy Warmii i Mazur! Szkoleniowiec, który objął Zieloną Armię w lutym 2025 roku, przedłużył kontrakt z Energą Indykpolem AZS Olsztyn do 2028 roku. – W Olsztynie dobrze mi się mieszka i pracuje, dlatego zdecydowałem się szybko podpisać kontrakt. Podoba mi się również kierunek, w którym zmierzamy – przyznaje trener

 

Daniel Pliński urodził się 10 grudnia 1978 roku w Pucku. W trakcie kariery zawodniczej pięciokrotnie zdobywał mistrzostwo Polski, pięć razy sięgał po Puchar Polski, a także wywalczył Superpuchar Polski. Wraz z reprezentacją Polski zdobył srebrny medal Mistrzostw Świata w 2006 roku oraz Mistrzostwo Europy w 2009 roku. W biało-czerwonych barwach rozegrał 142 spotkania.

Z Olsztynem związany jest nie tylko jako trener. Przez dwa lata reprezentował barwy Indykpolu AZS Olsztyn (2016-2018), a właśnie w stolicy Warmii i Mazur zakończył swoją karierę zawodniczą. Jako szkoleniowiec, prowadził m.in. reprezentacje młodzieżowe Polski oraz PSG Stal Nysa.

Daniel Pliński 10 lutego 2025 roku objął stanowisko pierwszego trenera Zielonej Armii. Swój debiut zaliczył pięć dni później, 15 lutego, w zwycięskim spotkaniu z GKS Katowice. Od tego czasu poprowadził Zieloną Armię w 39 meczach, z których 21 zakończyło się zwycięstwem olsztynian.

Teraz szkoleniowiec przedłużył kontrakt z naszym klubem i pozostanie w Olsztynie do 2028 roku!

– Cieszę się, że dalej razem będziemy tworzyć historię klubu. W Olsztynie dobrze mi się mieszka i pracuje, dlatego zdecydowałem się szybko podpisać kontrakt do 2028 roku. Podoba mi się też budowa zespołu i perspektywa jego rozwoju w kolejnym sezonie Dlatego zostaję na dłużej – mówi Daniel Pliński.

Przed Danielem Plińskim i jego zespołem kolejne, ligowe wyzwanie. Już w czwartek, 29 października o godz. 17:30, siatkarze Energa Indykpolu AZS Olsztyn w Hali Urania zmierzą się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle (wszystkie bilety zostały sprzedane).

– W ostatnim meczu skutecznie zagrywaliśmy, a jednym z naszych największych atutów był blok. Trafnie odczytywaliśmy zamiary rozgrywającego rywali, a Artur Szwarc wykazywał się dużą agresywnością w tym elemencie. Mamy jednak jeszcze rezerwy w ataku i wierzę, że możemy prezentować się w nim na wyższym poziomie. Właśnie nad tym pracujemy przygotowując się do tego spotkania – podkreśla szkoleniowiec akademików z Kortowa.